[PL]  [EN]  [DE]  [RU]  [UA]

 
Obecny czas: 29 Cze 2017, 09:14



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 22 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskiem
PostWysłany: 31 Sty 2017, 00:17 

Rejestracja: 30 Sty 2017, 21:59
Posty: 4
Witam,

Zwracam się z prośbą o weryfikację sytuacji w jakiej się znalazłam. Wiem, że na forum pojawiły się podobne wątki, jednak nie odnalazłam w nich odpowiedzi co zrobić gdy transkrypcja wydaje się błędna oraz czy faktycznie jest błędna.
Mój Syn urodził się w roku 2011 w Irlandii. Z ojcem biologicznym dziecka nigdy nie byłam w związku małżeńskim. Dziecko ma obywatelstwo irlandzko-polskie (obywatelstwo Polskie zostało potwierdzone przez ministerstwo dopiero w listopadzie 2015 roku), ojciec dziecka jest Słowakiem. W irlandzkim akcie urodzenia widnieje imię i nazwisko ojca, a syn posiada nazwisko ojca. Zgodnie z obowiązującym w tym czasie prawem irlandzkim, ojciec pozostający w związku pozamałżeńskim z matką dziecka nie ma żądnych praw w stosunku do narodzonego dziecka pomimo jego danych w akcie. Również nazwisko dziecka (po ojcu) nie daje żadnych praw rodzicielskich. Musi on dopełnić formalności prawne w celu uznania dziecka, a tym samym nabycia praw rodzicielskich a nawet samych widzeń. Do tego nigdy nie doszło zgodnie z prawem irlandzkim GUARDIANSHIP OF INFANTS ACT, 1964:

W Polsce USC umiejscowiłam irlandzki akt urodzenia, dokonano transkrypcji (2015/2016). W urzędzie poinformowałam kierownika USC, iż ojciec dziecka nie ma praw rodzicielskich oraz nie dopełnił wymaganej procedury prawnej w Irlandii. Nie był on także obecny w USC w Polsce, aby uznać dziecko przed kierownikiem USC zgodnie z prawem Polskim. W momencie tych zdarzeń, tj. urodzenia dziecka oraz momencie umiejscawiania dokumentu irlandzkiego w Polsce, byłam stanu wolnego, o tym również poinformowałam kierownika USC. Kierownik USC nie zgodził się na wpisanie mojego nazwiska dziecku. Zastanawiam się czy transkrypcja została wykonana właściwie. Nie ma protokołu uznania dziecka przez ojca w Irlandii oraz nie uznał on dziecka w Polskim USC. Pomimo, że byłam stanu wolnego w zarejestrowanym akcie widnieje nazwisko ojca. Jednak nie ma w nim wymaganych danych tj. data urodzenia ojca, adres czy też nazwisko rodowe jego matki (zostały one pominięte przez kierownika USC podczas transkrypcji).

Obecnie toczy się spór przed sądem gdzie ojciec dziecka domaga się możliwości wywożenia dziecka z kraju. Mam poważne obawy twierdzić, że sędzia zgodzi się na to (wydał decyzję o zbadaniu warunków mieszkaniowych za granicą). Sędzia uzasadnia, że z racji faktu iż mój syn ma nazwisko ojca w polskim akcie urodzenia, ojciec ma pełne prawa rodzicielskie.

Bardzo proszę o pomoc, czuję się bezradna, niedługo zostanie wydana decyzja o zabezpieczeniu kontaktów z dzieckiem z możliwością wywożenia małoletniego dziecka poza granice Polski. Ja natomiast sądzę, iż najpierw powinien odbyć się proces o uznanie ojcostwa, gdyż wg mnie formalności uznania nie zostały dopełnione.

pozdrawiam
Dorota


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 31 Sty 2017, 09:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Rozdzielmy dwie sytuacje; władze rodzicielską a ustalenie ojcostwa dziecka. Sąd w rozpatrywaniu władzy rodzicielskiej, czyli to o czy Pani pisze, wywiezieniu dziecka przez ojca za granicę kraju, oparł się na polskim akcie urodzenia, w którym mężczyzna wpisany do polskiego aktu urodzenia, jako jego ojciec, jest jego ojcem. Tylko cała rzecz polega na tym, że w świetle prawa polskiego, to dziecko ojca nie ma, bo polski akt urodzenia dziecka został błędnie sporządzony. Jeżeli w chwili transkrypcji irlandzkiego aktu urodzenia dziecka, do wniosku o transkrypcję aktu urodzenia dziecka nie było dołączonego protokołu uznania ojcostwa dziecka (niezależnie czy uznanie ojcostwa dziecka byłoby dokonane przed polskim czy obcym kierownikiem usc), z takimi oświadczeniami rodziców dziecka, o jakich mówi art. 73 par. 1 Kriop (ojciec składa oświadczenie, że jest ojcem dziecka a matka dziecka ten fakt potwierdza), to kierownik usc popełnił kardynalny błąd dokonując takiej transkrypcji aktu irlandzkiego, który do transkrypcji w o ogóle się nadawał. Trzeba było taki akt urodzenia dziecka odtworzyć (art. 109 Prawa o aktach stanu cywilnego) i w polskim akcie urodzenia wpisać nazwisko matki, jako nazwisko dziecka, datę i miejsce urodzenia dziecka wpisać z irlandzkiego aktu urodzenia dziecka i dane matki dziecka a w danych ojca wpisać tzw. dane kryjące ojca (art. 61 ust. 2 Prawa o aktach stanu cywilnego). Jeżeli w chwili urodzenia dziecka posiadała Pani obywatelstwo polskie, to i dziecko również od urodzenia posiada obywatelstwo polskie, o czym stanowi art. 14 pkt 1 ustawy z dnia 2 kwietnia 2009r. o obywatelstwie polskim. Późniejsze zaświadczenie z roku 2015 tylko ten fakt obywatelstwa polskiego dziecka potwierdza.
Mogę tylko jedno powiedzieć, że trafiła Pani na jakiegoś nieuka w tym usc a nie kierownika usc, który nie czyta przepisów prawnych. Przecież art. 55 ust. 3 ustawy z dnia 4 lutego 2011r. Prawo prywatne międzynarodowe jest wyraźnie napisany. Poprzednia ustawa o tej samej nazwie też takie zapisy zawierała.
Skoro kierownik usc, tak "sknocił" ten polski akt urodzenia dziecka, to niech teraz ten błąd naprawi. Proszę wystąpić do tego kierownika usc z wnioskiem o sprostowanie polskiego aktu urodzenia dziecka a w uzasadnieniu wniosku napisać, to co napisałam powyżej czyli, jak ma wyglądać akt po sprostowaniu, czyli nazwisko dziecka, takie jakie matka nosiła w chwili urodzenia dziecka i dane ojca wynikające z art. 61 ust. 2 Prawa o aktach stanu cywilnego. Trzeba będzie wystąpić do sądu o zawieszenie postępowania sądowego do czasu przedłożenia sprostowanego odpisu zupełnego aktu urodzenia dziecka, z którego będzie wynikało, że to dziecko ojca nie ma. Do wniosku do sądu proszę dołączyć to wystąpienie do kierownika usc o sprostowanie aktu urodzenia dziecka. Tylko proszę zrobić to szybko, aby sąd nie podjął decyzji w oparciu o materiały, które już posiada.
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 31 Sty 2017, 23:12 

Rejestracja: 30 Sty 2017, 21:59
Posty: 4
Dobry wieczór,

Bardzo Pani dziękuję za poradę oraz pomoc. Ja kierowałam się faktem, iż biologiczny ojciec dziecka nie dopełnił formalności prawnych w Irlandii tj. brak dokumentu ( Affidavit) sporządzonego przez obojga rodziców w obecności urzędnika, notariusza, prawnika bądź sądu – tak mówi prawo irlandzkie., warunek bezwzględny.

Podanie zostanie złożone w trybie natychmiastowym do USC , tak jak Pani sugeruje. Zastanawia mnie jednak jeszcze jedna sprawa, a mianowicie co mogę zrobić jeżeli kierownik USC odmówi wprowadzenia zmian twierdząc, iż akt urodzenia został sporządzony prawidłowo? Podczas umiejscawiania aktu, prosiłam o nadanie dziecku mojego nazwiska, czego mi odmówiono. Po tym zdarzeniu złożyłam także wniosek o zmianę nazwiska dziecka na moje. Wniosek swój motywowałam, iż jestem jedynym prawnym opiekunem dziecka i zależy mi na poczuciu przynależności mojego synka do rodziny. Wniosek został odrzucony przez tego samego kierownika USC. Czy musze koniecznie udać się do tego samego USC w celu poprawy aktu urodzenia mojego dziecka? Bardzo zależy mi na czasie, termin rozprawy został wyznaczony na 14 lutego ( ostatnia rozprawa odbyła się 26 stycznia), a moje wszelkie argumenty/dokumentacja zostały zignorowane. Sędzia zapowiedziła ogłoszenie zabezpieczenia w tym terminie.

Pozdrawiam,
Dorota


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 01 Lut 2017, 07:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Skoro termin rozprawy w sądzie jest już taki nieodległy, najważniejsze dla Pani jest zawieszenie postępowania sądowego do czasu otrzymania prawidłowego odpisu zupełnego aktu urodzenia dziecka. Wniosek o sprostowanie aktu urodzenia trzeba złożyć do tego kierownika usc, który ten błędny akt urodzenia w polskim rejestrze stanu cywilnego. W przypadku odmowy sprostowania aktu urodzenia dziecka, kierownik usc musi wydać decyzję odmowną, od której będzie Pani przysługiwało odwołanie do wojewody. Gdyby teoretycznie rozważając, wojewoda utrzymał decyzję kierownika usc w mocy, choć nie powinien, bo błąd kierownika usc w sporządzeniu aktu urodzenia dziecka na podstawie zagranicznego aktu urodzenia jest ewidentny, to na decyzję wojewody będzie Pani przysługiwała skarga do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego a w przypadku tego niekorzystnego wyroku wniesienie apelacji do Naczelnego Sadu Administracyjnego. Czyli wszystko w czasie się przeciągnie ale w sądzie przy zawieszeniu postępowania nic się nie będzie działo.
Podeszła Pani do sprawy w sądzie, od niewłaściwej strony, powołując się na prawo irlandzkie, jako prawo ojczyste dziecka do rozstrzygania spraw opieki nad dzieckiem. Niewłaściwie dlatego, że zapisy ustawy o obywatelstwie polskim są jasne; Rzeczpospolita Polska nie uznaje stanów podwójnego obywatelstwa, co oznacza, że obywatel polski ( w tym przypadku Pani dziecko, które Pani reprezentuje w sądzie), wobec władz Rzeczypospolitej Polskiej nie może powoływać się ze skutkiem prawnym na posiadanie jednocześnie obywatelstwa państwa obcego - art. 3 ustawy o obywatelstwie polskim. W przypadku obywatela polskiego, polski sąd działa na podstawie prawa polskiego w zakresie sprawowania opieki nad dzieckiem zastosowanie mają przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Po za tym w obecnej sytuacji, to sprawa opieki nad dzieckiem jest sprawą drugorzędną, skoro ma Pani błędnie sporządzony akt urodzenia dziecka, w którym wpisany jest ojciec dziecka, który w świetle prawa polskiego ojcem nie jest. Są oparł się na polskim akcie stanu cywilnego, który jest błędnie sporządzony, oparł się na prawie irlandzkim, bo takie prawo Pani wskazała w pozwie do sądu a sąd działa zawsze zgodnie z wnioskiem strony. Tylko pisząc pismo do sądu o zawieszenie postępowania do czasu sprostowania aktu urodzenia dziecka i przedłożenia odpisu zupełnego aktu urodzenia dziecka już po sprostowaniu aktu urodzenia, proszę nie zapomnieć dołączyć do pisma kserokopii potwierdzonego złożonego wniosku do kierownika usc ( może Pani wniosek do kierownika usc wysłać pocztą listem poleconym a wówczas kseruje się dowód nadania listu poleconego), bo z tego pisma do kierownika usc będzie wynikało dlaczego akt urodzenia dziecka jest błędnie sporządzony i jak powinien być sporządzony prawidłowo.
Krystyna

Autor postu otrzymał pochwałę


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 02 Lut 2017, 11:46 

Rejestracja: 30 Sty 2017, 21:59
Posty: 4
Witam Panią,

Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc. Mając obawy, że moje kolejne argumenty zostaną odrzucone, chcę się upewnić że właściwie rozumiem i nie popełnię błędu na który w tej chwili już nie mogę sobie pozwolić.
Kierując pismo do Kierownika Urzędu Stanu Cywilnego proszę o:
prawidłowe odtworzenie aktu urodzenia mojego syna <tutaj podaje dane dziecka, z obecnym, błędnym nazwiskiem>, sporządzonego w <i tutaj podaje USC, sygnature aktu jak i date utworzenia> zgodnie z art. 109 prawa o aktach stanu cywilnego. Wnoszę o:
1. Wpisanie nazwiska panieńskiego matki jako nazwiska dziecka
2. Wprowadzenie adnotacji o braku uznania dziecka przez biologicznego ojca przed kierownikiem USC.
W uzasadnieniu podaje, że zgodnie z art. 55 ust.3 z dnia 4 lutego 2011, Prawo Prywatne Międzynarodowe, jak i art. 73 par. 1, uznanie ojcostwa przez ojca biologicznego nigdy nie nasąpiło. W związku z powyższym irlandzki akt urodzenia mojego syna nie nadaje się do transkrypcji i musi być odtworzony zgodnie z art. 109 Akt prawa o aktach stanu cywilnego.

Bardzo dziękuję i pozdrawiam
Dorota


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 03 Lut 2017, 11:12 

Rejestracja: 01 Mar 2013, 09:40
Posty: 88
Pochwały: 1
Szanowna Pani !

Na początku pragnę zaznaczyć, że nie wtrącam się do porad udzielonych Pani na forum przez eksperta Panią Krystynę, ale mam w przedstawionej sprawie zdanie odrębne. Pozwolę sobie przedstawić kilka uwag.
1. Wpisany w akcie urodzenia dziecka mężczyzna jest jego ojcem biologicznym, a jego ojcostwa Pani nie kwestionuje (tak przynajmniej zrozumiałam).

2. Nie lubię wprawdzie "gdybania" ale jeśli mężczyzna wpisany do aktu urodzenia jako ojciec dziecka "straciłby się " na jakiś czas z treści aktu to jeśli mu na tym zależy i jest ojcem biologicznym dziecka ma prawo (także wbrew Pani woli) wystąpić z powództwem np.o ustalenie ojcostwa i wpisanie do aktu .

3. Przepisy prawa o aktach stanu cywilnego wyraźnie wskazują kiedy kierownik USC może sprostować akt. Jednakże z tego co zrozumiałam ten transkrybowany akt jest zgodny z treścią odpisu oryginalnego aktu przywiezionego z Irlandii i odpisu aktu urodzenia dziecka o innej treści w Irlandii Pani nie uzyska. Jeśli zwróci się Pani w tej sprawie do kierownika USC z wnioskiem o sprostowanie aktu zgodnie z art.36 prawa o aktach stanu cywilnego będą zachodziły podstawy do wydania przez kierownika decyzji o odmowie sprostowania.

4.Istnieje możliwość, żeby w zaistniałej sprawie zwróciła się Pani z wnioskiem do Sądu na podstawie np. art.189 kodeksu postępowania cywilnego z powództwem o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego. Po wystąpieniu z powództwem powinna Pani następnie jak najszybciej wystąpić do Sądu rozpatrującego sprawy związanie z władzą rodzicielską i zamieszkaniem dziecka o zawieszenie rozpatrywania tych kwestii do czasu rozstrzygnięcia kwestii związanych z ojcostwem (ustaleniem jego nieistnienia) i dołączyć dowód wniesienia powództwa w tej sprawie.

5.Sąd Najwyższy w postanowieniu wydanym z 19.02.2003r.V CKN 1788/00 stanął bowiem na stanowisku, że "We wszystkich wypadkach, gdy ma być ustalone lub zaprzeczone pochodzenie dziecka albo unieważnione jego uznanie z rozmaitych przyczyn, właściwy jest tryb procesu, zaś na podstawie wydanego w procesie wyroku dochodzi do zmiany aktu stanu cywilnego w formie wzmianki dodatkowej." Tak więc tylko pozostałe (inne niż opisane przez Panią) sytuacje niezgodności aktu stanu cywilnego z rzeczywistością usuwane są w trybie sprostowania dokonanego przez kierownika USC lub sąd w trybie nieprocesowym.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 04 Lut 2017, 11:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Pani Doroto, akt urodzenia dziecka jest już sporządzony w rejestrze stanu cywilnego więc o jego ponowne sporządzenie już się nie występuje (odtworzenie aktu jest innym trybem sporządzenia aktu na podstawie dokumentu zagranicznego). Można wystąpić tylko o jego sprostowanie. Kierownik usc jest właściwy do sprostowanie aktu w trybie art. 35 Prawa o aktach stanu cywilnego bo ma akta zbiorowe do tego aktu, a w nich jest brak oświadczenia o uznaniu ojcostwa dziecka, dziecka o obywatelstwie polskim. Przepis art. 61 ust. 1 Prawa o aktach stanu cywilnego nie budzi wątpliwości odnośnie jego stosowania; jeżeli nie stosuje się domniemania, tego domniemania, o którym jest mowa w art. 62 par. 1 Kriop, że mąż matki dziecka jest jego ojcem (to Pani przypadek bo Pani męża nie ma), dane ojca zamieszcza się w akcie urodzenia dziecka tylko w razie uznania ojcostwa dziecka (na czym polega uznanie ojcostwa dziecka wyraźnie zapisano art. 73 par. 1 Kriop) albo sądowego ustalenia ojcostwa dziecka. Jakie dane zamieszcza się w akcie urodzenia dziecka w przypadku, gdy dziecko nie pochodzi z małżeństwa i nie ma dokumentu na uznanie ojcostwa dziecka czy sądowego ustalenia ojcostwa zapisane jest w ust. 2 art. 61 w/w ustawy. Nazwiskiem dziecka jest nazwisko jego matki, jakie nosiła ona w chwili jego urodzenia a pozostałe dane tzw. dane kryjące ojca wymienione są w ust. 2 art. 61. To jest generalna zasada sporządzenia aktu urodzenia dziecka o nieustalonym ojcostwie, niezależnie od tego czy podstawą sporządzenia aktu urodzenia dziecka jest dokument krajowy czy zagraniczny. Cały błąd kierownika usc polegał na tym, że zrobił transkrypcję aktu urodzenia dziecka, nie mając dokumentu o uznaniu ojcostwa dziecka i nie wiadomo skąd ten mężczyzna wymieniony w akcie urodzenia dziecka jest jego ojcem w polskim akcie urodzenia dziecka, skoro przepis art. 61 ust. 1 jest tak wyraźnie zapisany.
Każde państwo ma swój wewnętrzny porządek prawny a to oznacza, że czynność dokonana w jednym państwie wcale nie musi być prawnie skuteczna w drugim państwie. Jakie prawo w takim przypadku się stosuje określa Prawo prywatne międzynarodowe, którego artykuł wskazałam powyżej.
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 04 Lut 2017, 12:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Natomiast to co pisze mój przedmówca dot. ustalenia ojcostwa w postępowaniu sądowym czy przed kierownikiem usc - uznanie ojcostwa dziecka i może to mieć miejsce tylko wówczas, gdy akt urodzenia dziecka będzie już sprostowany. Przepis art. 189 Kpc w tym przypadku nie ma zastosowania bo ojcostwem dziecka się nie zajmujemy, czy jest to w sensie biologicznym ojciec tego dziecka czy nie jest. My tylko rozstrzygamy to, że akt w polskim rejestrze został błędnie sporządzony, błędnie bo tak stanowi przepis art. 61 Prawa o aktach stanu cywilnego. Natomiast, to że akt sporządzony w rejestrze stanu cywilnego, dawniej w księdze stanu cywilnego żyje własnym życiem i nie ma znaczenia podstawa jego sporządzenia, wypowiedział się już sąd w orzeczeniu, które już kiedyś na tym Forum cytowałam.
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 06 Lut 2017, 11:58 

Rejestracja: 01 Mar 2013, 09:40
Posty: 88
Pochwały: 1
Zdanie odrębne ciąg dalszy:

- akt urodzenia Pani dziecka został już wpisany do rejestru stanu cywilnego i to
zgodnie z treścią przywiezionego z Irlandii odpisu,

- nie ma więc rozbieżności między treścią aktu wpisanego do polskich ksiąg stanu cywilnego a treścią przywiezionego oryginału,

- w aktach zbiorowych dot. wpisanego/transkrybowanego z Irlandii aktu prawdopodobnie nie ma żadnego dokumentu na podstawie którego kierownik USC mógłby podważyć skuteczność dokonanego za granicą wpisu mężczyzny jako ojca dziecka. Jaki charakter i formę i treść miały składane przez rodziców dziecka za granicą dokumenty stanowiące podstawę wpisania mężczyzny w akcie (zgoda, oświadczenia, porozumienie itp.). Piszę prawdopodobnie, bo tylko Pani jako matka dziecka i kierownik właściwego USC dysponują wiedzą co wówczas przy transkrypcji aktu (oprócz wniosku, oryginalnego odpisu i jego tłumaczenia) było przekazane do urzędu a obecnie stanowi tak zwane akta zbiorowe. Jeżeli takich dokumentów nie ma, bo Pani ich również nie ma lub ich nie przekazała do USC to pomijając wyżej przedstawioną argumentację na temat konieczności rozstrzygania powyższej kwestii w drodze sądowej zgodnie z at. 35 prawa o aktach stanu cywilnego kierownik USC również nie ma podstaw do sprostowania aktu,
- przepis art. 61 paragraf 2 prawa o aktach stanu cywilnego dot. tak zwanych danych kryjących i nie budzi wątpliwości, ale w tym przypadku znajdzie zastosowanie jeżeli wcześniej mężczyzna wpisany do aktu urodzenia dziecka jako jego ojciec zostanie z tego aktu przez sąd "usunięty" a ojcostwo dziecka nie zostanie ustalone w inny sposób np. przez sądowe ustalenie ojcostwa, czy skutecznie dokonane uznanie ojcostwa,

- akt stanu cywilnego (urodzenia Pani dziecka) został już sporządzony w rejestrze stanu cywilnego i rzeczywiście posiada już samodzielny byt prawny, czyli jak pisze Pani Krystyna "żyje własnym życiem" dlatego nie może Pani teraz występować z wnioskiem odtworzenie już wpisanego aktu,

- skoro akt urodzenia ma już samodzielny byt prawny to zgodnie z art. 3 prawa o aktach stanu cywilnego stanowi wyłączny dowód zdarzeń w nim stwierdzonych (w tym stosunku ojcostwa łączącego wymienionego w nim mężczyznę z dzieckiem) i zgodnie z tym artykułem niezgodność z prawdą zdarzeń w nim stwierdzonych może być udowodniona jedynie w drodze postępowania sądowego.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 06 Lut 2017, 12:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Art. 3 ustawy - zdarzenie stwierdzone to fakt urodzenia dziecka przez konkretną kobietę, a nie fakt ustalenia/ nie ustalenia ojcostwa. Bez ojca dziecka też mamy akty urodzenia i nie ma podstawy do ich kwestionowania. Tu nie chodzi o rozbieżność pomiędzy aktem zagranicznym a polskim, bo jej nie ma i nikt tego nikt nie kwestionuje. Tu chodzi o to, że nie zawsze można tak bezkrytycznie przepisać akt zagraniczny, bo nie wszystkie akty zagraniczne do transkrypcji się nadają, czyli chodzi o to, że czynność prawna dokonana za granicą nie zawsze jest prawnie skuteczna w Polsce, tak jak w tym przypadku - uznanie ojcostwa dziecka. Jeżeli uznanie ojcostwa dziecka jest dokonane poza granicami kraju, to właściwym prawem do uznania ojcostwa dziecka jest prawo ojczyste dziecka ( czyli prawo polskie, o czym stanowi art. 55 ppm.) Jeżeli dokumentu na uznanie ojcostwa dziecka przy transkrypcji aktu urodzenia nie było, to nie można stwierdzić czy uznanie dziecka za granicą było skutecznie dokonane, czyli zgodnie z prawem polskim, tak jak stanowi art. 73 par. 1 Kriop. Przepis art. 61 ust. 1, poprzez zapis " zamieszcza się w akcie urodzenia" wyraźnie wskazuje na czas tego zamieszczenia, który jest czasem sporządzenia aktu a co się zamieszcza, zapisano w ust. 2 art.61 ustawy. To co mój przedmówca pisze dot. danych z art. 61 ust. 2 ale już po zaprzeczeniu ojcostwa. Ale w pierwszej kolejności to ojcostwo musi być ustalone a jak, o tym mówi ust. 1 art. 61 ustawy.
Idąc takim tokiem rozumowania, jak mój przedmówca, to mielibyśmy akty urodzenia w polskim rejestrze stanu cywilnego bez nazwiska dziecka dla którego akt urodzenia w rejestrze stanu cywilnego jest sporządzony (bo skoro nazwiska dziecka w zagranicznym akcie nie ma, to nie byłoby go i w polskim akcie urodzenia a już takie akty na tym Forum omawialiśmy), wpisane małżeństwa zawarte na czas określony czy małżeństwa zawarte przez obywatela polskiego w konsulacie państwa obcego, czy małżeństwo zawarte przez obywatelkę polską w państwie, którego Rzeczpospolita nie uznaje (też przykład z Forum). A już w ogóle nie wpisywalibyśmy danych kryjących ojca dziecka urodzonego z panny i to w Polsce, bo przecież najpierw musi być zaprzeczone ojcostwo, jak pisze przedmówca aby dokonać wpisu z art. 61 ust. 2 ustawy.
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 06 Lut 2017, 12:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
po słowie Rzeczpospolita powinno być jeszcze słowo Polska.
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 07 Lut 2017, 14:23 

Rejestracja: 01 Mar 2013, 09:40
Posty: 88
Pochwały: 1
Zdanie odrębne ciąg dalszy ;

- nikt nie kwestionuje faktu, że czynność prawna dokonana za granicą nie zawsze jest prawnie skuteczna w Polsce, ale w omawianym przypadku czas na zastanawianie się nad tym zagadnieniem dawno minął i akt został już z całym "towarzyszącym mu dobrodziejstwem" transkrybowany,

- nikt nie kwestionuje, że może być transkrybowany akt urodzenia dziecka bez danych biologicznego ojca i że wtedy ma zastosowanie art. 61 paragraf 2 p.a.s.c, czyli w polski akt wpisywane są tzw. dane kryjące, chyba że działa domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki ( nie dot. opisywanego przypadku),

- w wpisanym do polskiego rejestru akcie urodzenia dziecka nikt nie skorzystał z cyt. art. 61 paragraf 2 p.a.s.c z tej prostej przyczyny, że w chwili dokonywania transkrypcji dany kierownik USC nie badał, (czy słusznie to inna kwestia) dokumentacji stanowiącej podstawę wpisu danego mężczyzny jako ojca dziecka w Irlandii. Domyślam się, że dany kierownik skupił się wyłącznie na przedstawionym do transkrypcji odpisie aktu urodzenia z danymi jakie ten oryginalny dokument już zawierał. Innymi słowy kierownik ten nie sprawdzał na jakiej podstawie za granicą wpisano do aktu urodzenia danego mężczyznę jako ojca dziecka, czy było dokonane za granicą uznanie i czy jest ono również skuteczne w Polsce. Na marginesie od siebie dodam, że nie badał bo szczerze wątpię, żeby przy transkrypcji otrzymał od strony coś więcej niż sam wniosek, odpis aktu i jego tłumaczenie. Postawię retoryczne pytanie: ciekawe, czy gdyby wtedy zażądał od strony tych dodatkowych dokumentów, żeby zbadać skuteczność tego uznania/quasi uznania strona potrafiłaby je dostarczyć?

- nikt nie badał i nie kwestionował dodatkowych dokumentów skoro matka dziecka przy transkrypcji aktu ich nie dołączyła, a nie dołączyła ich bo kierownik ich od niej nie żądał. W ten sposób błędne koło sprawy się zamknęło i wpisano akt (obarczony prawdopodobnie wadami),

- aby móc zaprzeczać ojcostwo w akcie urodzenia muszą być wpisane dane dot. ojca dziecka. Nikt nigdy nie zaprzecza ojcostwa wynikającego z danych kryjących, bo nie jest to faktyczna (istniejąca w realu) osoba,

- art.3 ustawy p.o.a.s.c. obejmuje przede wszystkim ale nie tylko tak jak w omawianym przypadku fakt urodzenia dziecka. Odnosi się także do podstawowych danych w nim zawartych takich jak data i miejsce zdarzenia (w tym przypadku urodzenia dziecka), danych dotyczących dziecka takich jak jego płeć, imię , nazwisko, pochodzenie od określonych rodziców. Nie obejmuje natomiast innych danych takich jak np. data urodzenia rodziców. Pozostałe nie mające charakteru danych podstawowych dane wpisane w akt stanu cywilnego mogą jednak stanowić dowód pośredni w toczącym się postępowaniu. Za takim "szerszym" rozumieniem zakresu cyt. przepisu niż prezentuje to Pani Krystyna przemawiają wyroki orzecznictwa, a także komentarze do ustawy prawo o aktach stanu cywilnego Pani Alicji Czajkowskiej i Elżbiety Pachniewskiej.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 07 Lut 2017, 14:23 

Rejestracja: 01 Mar 2013, 09:40
Posty: 88
Pochwały: 1
Zdanie odrębne ciąg dalszy ;

- nikt nie kwestionuje faktu, że czynność prawna dokonana za granicą nie zawsze jest prawnie skuteczna w Polsce, ale w omawianym przypadku czas na zastanawianie się nad tym zagadnieniem dawno minął i akt został już z całym "towarzyszącym mu dobrodziejstwem" transkrybowany,

- nikt nie kwestionuje, że może być transkrybowany akt urodzenia dziecka bez danych biologicznego ojca i że wtedy ma zastosowanie art. 61 paragraf 2 p.a.s.c, czyli w polski akt wpisywane są tzw. dane kryjące, chyba że działa domniemanie pochodzenia dziecka od męża matki ( nie dot. opisywanego przypadku),

- w wpisanym do polskiego rejestru akcie urodzenia dziecka nikt nie skorzystał z cyt. art. 61 paragraf 2 p.a.s.c z tej prostej przyczyny, że w chwili dokonywania transkrypcji dany kierownik USC nie badał, (czy słusznie to inna kwestia) dokumentacji stanowiącej podstawę wpisu danego mężczyzny jako ojca dziecka w Irlandii. Domyślam się, że dany kierownik skupił się wyłącznie na przedstawionym do transkrypcji odpisie aktu urodzenia z danymi jakie ten oryginalny dokument już zawierał. Innymi słowy kierownik ten nie sprawdzał na jakiej podstawie za granicą wpisano do aktu urodzenia danego mężczyznę jako ojca dziecka, czy było dokonane za granicą uznanie i czy jest ono również skuteczne w Polsce. Na marginesie od siebie dodam, że nie badał bo szczerze wątpię, żeby przy transkrypcji otrzymał od strony coś więcej niż sam wniosek, odpis aktu i jego tłumaczenie. Postawię retoryczne pytanie: ciekawe, czy gdyby wtedy zażądał od strony tych dodatkowych dokumentów, żeby zbadać skuteczność tego uznania/quasi uznania strona potrafiłaby je dostarczyć?

- nikt nie badał i nie kwestionował dodatkowych dokumentów skoro matka dziecka przy transkrypcji aktu ich nie dołączyła, a nie dołączyła ich bo kierownik ich od niej nie żądał. W ten sposób błędne koło sprawy się zamknęło i wpisano akt (obarczony prawdopodobnie wadami),

- aby móc zaprzeczać ojcostwo w akcie urodzenia muszą być wpisane dane dot. ojca dziecka. Nikt nigdy nie zaprzecza ojcostwa wynikającego z danych kryjących, bo nie jest to faktyczna (istniejąca w realu) osoba,

- art.3 ustawy p.o.a.s.c. obejmuje przede wszystkim ale nie tylko tak jak w omawianym przypadku fakt urodzenia dziecka. Odnosi się także do podstawowych danych w nim zawartych takich jak data i miejsce zdarzenia (w tym przypadku urodzenia dziecka), danych dotyczących dziecka takich jak jego płeć, imię , nazwisko, pochodzenie od określonych rodziców. Nie obejmuje natomiast innych danych takich jak np. data urodzenia rodziców. Pozostałe nie mające charakteru danych podstawowych dane wpisane w akt stanu cywilnego mogą jednak stanowić dowód pośredni w toczącym się postępowaniu. Za takim "szerszym" rozumieniem zakresu cyt. przepisu niż prezentuje to Pani Krystyna przemawiają wyroki orzecznictwa, a także komentarze do ustawy prawo o aktach stanu cywilnego Pani Alicji Czajkowskiej i Elżbiety Pachniewskiej.


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 08 Lut 2017, 08:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Nie można winić interesanta, że czegoś nie dostarczył do usc, bo przecież to nie jego wina, jak kierownik usc nie zażądał jakiegoś dokumentu, to go nie ma a żądać mógł bo ma na to przepis ustawowy (art. 22 ustawy). Wina kierownika usc jest ewidentna , bezmyślnie transkrybował akt urodzenia dziecka, który do transkrypcji się nie nadawał. Widząc, że dziecko nie pochodzi z małżeństwa trzeba było zażądać protokołu uznania ojcostwa a jak taki dokument nie został sporządzony, to aktu nie transkrybować tylko odtworzyć jego treść, bo kiedy wpisuje się się ojca dziecka do polskiego aktu urodzenia dziecka wyraźnie jest zapisane w art. 61 ust. 1 ustawy.
Czym bowiem są artykuły 99, 104, 109 ustawy, są możliwością sporządzenia aktu w polskim rejestrze stanu cywilnego na podstawie dokumentu zagranicznego w zależności od tego jaki dokument zagraniczny posiadamy. Tu jest tylko jeden wyjątek w dokumentach zagranicznych, które transkrybujemy odnośnie pochodzenia dziecka ale tylko dziecka pochodzącego z małżeństwa i zapisany jest w art. 105 ust. 3 ustawy. W czasie dyskusji nad projektem ustawy, jeden z pracowników naukowych, którego wypowiedź jest zamieszczona na łamach Biuletynu "Technika i USC" w 2014r. uważał, że w przypadku gdy akt do transkrypcji się nie nadaje, należy wydawać decyzję odmowną. Jest to słuszny pogląd ,tylko to nie rozwiązuje problemu wnioskodawców. Weszło by się w cały tok postępowania administracyjnego łącznie z Naczelnym Sądem Administracyjnym a aktu w polskim rejestrze stanu cywilnego, jak nie ma, tak by nie było. W takiej sytuacji, gdy akt zagraniczny do transkrypcji się nie nadaje ja sugerowałam inny tryb sporządzenia aktu w polskim rejestrze stanu cywilnego na podstawie dokumentu zagranicznego a mianowicie art. 109 ustawy, bo ten tryb daje możliwość sporządzenia aktu w polskim rejestrze stanu cywilnego na podstawie dokumentu zagranicznego uwzględniając prawo polskie, o czym mówi Prawo prywatne międzynarodowe. Odnośnie dziecka pochodzącego z małżeństwa stało się inaczej, o czym stanowi przepis art. 105 ust. 3 ustawy ale skoro jest taki przepis zapisany w ustawie, to tak go stosujemy (to jest ten wyjątek w stosunku do zapisu art. 61 ust. 1 ustawy).
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
 Temat postu: Re: transkrypcja irlandzkiego aktu ur. - problem z nazwiskie
PostWysłany: 08 Lut 2017, 08:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Cze 2011, 22:12
Posty: 4795
Pochwały: 30
Tu nie chodzi o żadne zaprzeczenie ojcostwa tylko o to, że akt urodzenia dziecka w polskim rejestrze stanu cywilnego na podstawie dokumentu zagranicznego został źle sporządzony, a jak został nieprawidłowo sporządzony, to ten kierownik usc, który tak go sporządził niech go teraz sprostuje w trybie art. 35 ustawy, bo podstawę tego sprostowania ma w aktach zbiorowych. Proszę też nie "zwalać" winy na interesanta, że jakiegoś dokumentu nie dostarczył, bo przepis art. 22 ustawy nie budzi wątpliwości odnośnie jego stosowania a wina kierownika usc, w tym przypadku jest ewidentna.
Interesant, który przychodzi do urzędu stanu cywilnego może nic nie wiedzieć ale po to jest kierownik usc, który jest urzędnikiem państwowym, że ma wiedzieć co czyni. Mój status na tym Forum jest taki sam, jak każdego interesanta, to co ja też powinnam usłyszeć w usc, że to moja wina, że kierownik błędnie sporządził akt . A tyle razu już pisałam na tym Forum, że trzeba czytać przepisy prawne, czytać tak jak one są zapisane, czytać i myśleć jak poprawnie postępować. Jeżeli się popełniło błąd to nie można "zwalać "winy na interesanta, tylko trzeba błąd naprawić.
W wypowiedzi przedmówca powołuje się na orzeczenia sądowe, to proszę mi je podać, to przeczytam.
Krystyna


Góra
Offline Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 22 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj: